***dleted*** Electromovement

***dleted*** Electromovement
***dleted*** Electromovement
Wykonawca:
Ewa Braun
Wydawca:
Antena Krzyku
Rok wydania:

2000

Typ nośnika:
Termin realizacji:

Sprawdź dostępność

Numer katalogowy:

SIN 146 CD

Produkt niedostępny

Opis płyty:

'Electromovement" to zapis koncertu, który odbył się pod koniec lutego w roku 2000. Atmosfera wystepu jest mimo to niezauważalna - jedynie pomiędzy utworami słychać, że całość rejestrowana była na żywo. Dobra realizacja to pierwsza zaleta płyty. Kolejne zalety wydawnictwo zawdzięcza swym nieco bardziej subtelnym cechom. Mi podoba się w nagraniach Ewy Braun to, że nie słychać zbytnich nawiązań do tego, z czym mi kojarzy się polska muzyka gitarowa. Muzycy nie są świetnymi technikami, ale "Electromovement" nie zawiera wcale dźwięków do grania których potrzebne są wielkie umiejętności. Tym samym udowadniają, że emocje stanowią o istocie każdego grania. Tyle że emocje nie pankowe, a zupełnie innego rodzaju. O ile pierwsze moje skojarzenia powędrowały w kierunku brytyjskiej szkoły z połowy lat osiemdziesiątych, to kolejne odsłony udowadniały, iż EB to grupa o znacznie szerszych horyzontach, sprawnie posługująca się zarówno językiem gitarowego zgiełku jak i delikatnymi rozwiązaniami poruszającymi coś gdzieś głęboko pod żebrami. Większość kawałków ma mocną sekcję rytmiczną. Ale gitary nie wpadają w banalne przechodzenie z jednych chwytów w drugie. Swój klimat "Electromovement" zawdzięcza przede wszystkim monotonii, transowej motoryce i... melancholii zawartej w pogmatwanych strukturach melodycznych. Czyli gra kontrastów. Moim bezsprzecznym faworytem jest utwór pierwszy - bijący o głowę post-rockową szkołę Amerykanów z Thrill Jockey, drugi - utkany z pasjonujących fraz, napędzających dramaturgię lepiej niż Kong, trzeci - z riffem podchodzącym pod leniwe zagrania Ui i miękkim, schowanym głosem... i tak w zasadzie aż do końca - najbardziej zgiełkliwego i abstrakcyjnego. Trochę szkoda, że Ewa Braun pisze historie mające długość całej płyty - czasami chciałbym posłuchać pojedynczych opowieści o własnej dramaturgii: punkcie początkowym, rozwinięciu, zakończeniu. Trochę brakuje mi uderzenia, eksplozji, jakiegoś wyrwania z mglistego klimatu zawieszenia (na płycie jest to chyba "Ciężka piątka" - zagrana na 5 opowieść w klimacie środkowego Neurosis). Ale, cóż, to tylko moje fanaberie. "Electromovement" zaskoczyła mnie bardzo miło i cieszę się, że taka muzyka powstała w Polsce. (Kamil Antosiewicz, serpent.pl)

skład zespołu: Rafał Szymański - bas Marcin Dymiter - gitara, głos Darek Dudziński - perkusja Piotr Sulik - gitara

Electromovement (CD)
1.Elektromovement
2."Światu grozi zagłada oraz to, że ludzie będą usuwani z Ziemi"
3.W drodze
4.Ciężka piątka
5.Electro - komputer
6.Samochodami i domem zajęła się policja
7.Ewa Braun
8.40. sec.
9.Tu nadaje radio północ

Rozumiem Używamy plików cookies m.in. w celu świadczenia usług, reklamy i statystyk.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku, zmień ustawienia swojej przeglądarki.